Written by 23:50 Donnersmarck, Podróże jednodniowe, Rody potentatów przemysłowych, Śląsk i Zagłębie, Zamki i pałace

Śladami Donnersmarcków #01 Nakło Śląskie i Brynek

Nakło Śląskie

Pogoda zdecydowanie nam dopisywała i dlatego szkoda było marnować czas na kanapie. Postanowiliśmy ruszyć do Nakła Śląskiego, a konkretnie do Centrum Kultury Śląskiej.

Trochę historii

Budynek w którym znajduje się owe Centrum interesował mnie już wcześniej, ale jakoś nie mogłam się nigdy zebrać by tam podjechać, a szkoda bo pod względem architektury robi wrażenie.
Zbudowany pod koniec lat 50 XIX w. przez Hugona I Henckel von Donnersmarcka pałac miał początkowo służyć jako rezydencja letnia. Główna siedziba rodu, a przynajmniej tej konkretnej linii, znajdowała się (i dalej znajduje) w Wolfsbergu w Karyntii. Nie znamy nazwisk projektantów Pałacu w Nakle. Podejrzewa się jednak, że są to te same osoby które projektowały główną siedzibę rodu. Mowa tu o duecie wiedeńskich architektów: Johanna Romano von Ringe i Augusta Schwendenweina von Lanauberg. Wniosek ten można wysnuć na podstawie podobieństwa stylu obu budynków > neogotyk brytyjski nawiązujący do maniery angielskich Tudorów. [ Najbardziej znanym mi przykładem owego stylu w architekturze jest obecny Dworzec Główny we Wrocławiu]

Pałac w Nakle pozostawał w rękach Donnersmarcków do 1945 r. kiedy to dobra hrabiów zostały przejęte przez państwo polskie. Piękny budynek pałacu został wówczas przeznaczony na szkołę rolniczą, co spowolniło proces dewastacji.
Warto jeszcze wspomnieć, że linia Nakielskich nigdy nie przyjęła obywatelstwa niemieckiego i posługiwali się przedwojennymi polskimi paszportami. Z tego co udało się mi wyczytać, byli również dość lubiani przez miejscową ludność. Potrafili sypnąć groszem kiedy chodziło o budowę kościoła parafialnego czy domy z ogródkami dla mieszkańców. Dzięki nim swą działalność rozpoczął Dom Sierot (obecnie Dom Pomocy Społecznej).

CKŚ

Jak już wspomniałam, w chwili obecnej znajduje się w pałacu Centrum Kultury Śląskiej. Mogliśmy zobaczyć wystawę drewnianych rzeźb Jerzego Liska oraz ważne momenty w historii Polski przedstawione za pomocą klocków LEGO. Oczywiście nie zabrakło wystawy poświęcone dawnym właścicielom.

Odkrycie

Na jednej z wystaw, poświęconej rodzinie Donnersmarcków, nie tylko linii nakielskiej, zobaczyłam zdjęcia pięknego, choć nieistniejący już pałacu w Świerklańcu. Dowiedziałam się także o istnieniu zamku!.
Wiem, będą tacy co powiedzą “No przecież wiadomo, też odkryłaś amerykę”. Tyle że ja autentycznie nie wiedziałam że w Świerklańcu był również zamek, a to odkrycie zwiastowało kolejną wyprawę w te tereny.

Na piętro prowadzi piękna drewniana klatka schodowa, pochodząca z oryginalnego wyposażenia, podobnie jak wielki sejf w jednym z pokoi. Na piętrze znajduje się obecnie niewielka sala koncertowa oraz pokoje przedstawiające przykładowe umeblowanie.
Elewacja pałacu wymaga lekkiej modernizacji, zwłaszcza wieża, jednak ogólny stan pałacu jest naprawdę dobry. Na pewno CKŚ włożyło już sporo nakładów finansowych w odświeżenie budynku, co objawia się choćby nowym dachem oraz przygotowanymi elementami pod oświetlenie od bramy wjazdowej. Również park jest zadbany, choć akurat pora zimowo nie sprzyjałam dostrzeżeniu pełnego potencjału.

Brama wraz z domkiem ogrodnika
Brama od strony parku
Budynki należące do kompleksu parkowo-pałacowego, obecnie mieszkania
Kwiecień 2020
Styczeń 2019

Brynek

Korzystając z pięknej pogody, pojechaliśmy za Tarnowskie Góry do Brynku. Znajduje się tam kolejny pałac rodziny Donnersmarcków, jednak o tej linii jeszcze nie wiem zbyt wiele. W każdym razie w chwili obecnej w pałacu znajduje się internat Technikum Leśniczego. Podobno można wejść do środka by zobaczyć piękną, oryginalną klatkę schodową, ale jakoś zabrakło nam odwagi by to sprawdzić. Sam budynek jest znacznie większy i okazalszy od pałacu w Nakle Śląskim, jednak prezentuje zupełnie inny styl.

Na uwagę zasługują budynki gospodarcze wraz wraz z wieżową zegarową (obecnie wieża ciśnień). Zachowały się najlepiej ze wszystkich tego typu obiektów jakie widzieliśmy 🙂 Na pewno wpływa na to fakt, że są zagospodarowane jako budynki mieszkalne. Część dawnych stajni i ujeżdżalnia przekształcono w przedszkole ze sporą salą gimnastyczną. Cały kompleks jest z czerwonej cegły i stylem mocno odbiega od pałacu, ale jest zdecydowanie wart zobaczenia.

W okolicy budynków gospodarczych znajduje się ogród botaniczny. Ponownie ze względu na porę roku, nie miało sensu go teraz oglądać, zresztą i tak był zamknięty.

(Visited 221 times, 1 visits today)
Close