Written by 19:23 Mity i legendy, Świętokrzyskie, Zamki i pałace

Legendy Krzyżtoporu

Czarny Husarz

Wśród legend Krzyżtoporu, najczęściej można napotkać podania odnoście Husarza w czarnej zbroi, objeżdżającego konno ruiny pałacu.
Podania te, mogą nawiązywać do Krzysztofa Baldwina Ossolińskiego, który padł trafiony strzałą tatarską w bitwie pod Zborowem.
Legenda głosi, że gdy przywieziono ciało Krzysztofa Baldwina, jego druga żona Anna, go nie rozpoznała, i by jakiś nieznajomy nie zajął miejsca w krypcie rodzinnej przynależnego jej mężowi, postanowiła pochować ciało na cmentarzu parafialnym. Odtąd Krzysztof Baldwin błąka się po ruinach jako niemogące zaznać spokoju widmo. Podobno nawet samym Szwedom podczas ich okupacji Krzyżtoporu problemów przysparzał, a sam ich gubernator, Jan Essen, ledwo z życiem przed zjawą uszedł.

O alchemiku Goldusie

Krzysztof Ossoliński, budując swój pałac, zapragnął by pałacowa kaplica dorównywała wawelskiej i jej dach zamarzył sobie pokryć złotem.
Sprowadził zatem na zamek alchemika sławnego, zapewniając wszelkie wygody, by budowniczym dostarczył wystarczającą ilość złota.
Goldus, jak nazwano alchemika, receptury na pozyskanie złota nie znał, inaczej nie musiałby na łasce pana polegać. Wiedział on jednak, że cennego kruszcu należy szukać tam, gdzie dobry Bóg ukrył go przed ludzkim wzrokiem i tylko nieliczni mogli go odnaleźć. A że szczerze pragnął wywiązać się z obietnicy danej Ossolińskiemu, zaraz zaczął szukać stosownych miejsc.
Szczególnie uważnie przyglądał się miejscom, gdzie ziemia odsłaniała swe warstwy, czyli wapiennikom i kamieniołomom.
Trafił Goldus do opuszczonego kamieniołomu, gdzieś między Wojnowicami a Zaldowem, gdzie zauważył między skałami delikatną, złocistą smugę. Wrócił czym prędzej do Ujazdu powiedzieć o swym odkryciu, a ów kamieniołom został prędko przez Ossolińskiego zakupiony.
Mimo zdziwienia okolicznych ludzi, że tak wielki pan kupił bezużyteczny kamieniołom, Ossoliński zbywał wszelkie uwagi, a Goldus każdego dnia ładunki ze złotem mu wysyłał.
Szybko dach kaplicy pałacowej złotem pokryto, a gdy tylko prace dobiegły końca, polecił Ossoliński Goldusowi kamieniołom zasypać. Ten w asyście sług zamkowych wyrobisko zawalił, lecz na zrównanym gruncie zasadził dwa dęby, by oznaczyć drogocenne złoża.
Mimo że Ossoliński alchemika sowicie wynagrodził, w obawie że wyjawi komuś miejsce z drogocennym kruszcem, kazał Goldusa zamknąć w pałacowych lochach. Ten jednak zamiar Ossolińskiego przewidział i uciekł, a ślad wszelki po nim zaginął.

O podziemnym korytarzu

Podobno Krzyżtopór z zamkiem w Ossolinie łączy podziemny korytarz, którym bez względu na warunki atmosferyczne, Krzysztof z Jerzym mogli się odwiedzać. Chcąc jednak korytarz w sekrecie zachować, Krzysztof Ossoliński postanowił jego budowę powierzyć tatarom, którzy nie bratali się z okoliczną ludnością.
Gdy Tatarzy korytarz wykopali, rozkazał Ossoliński, przejście cukrem wysypać, by łatwiej sanie, niczym po śniegu, mogły sunąć.

Biała Dama z pieskiem

Białych Dam na zamkach jest wiele, jednak tej zjawie ponoć ma towarzyszyć wyliniały piesek, który szczerzy swe pożółkłe kły na każdego kogo spotka, a spotkanie tej osobliwej pary może zwiastować jakieś nieszczęście.
Kim jest ta niewiasta? Legenda wspomina o okrutnej dziedziczce, której serce doznawszy zawodu miłosnego, przepełniło się nienawiścią. Uznała ona, że każdy mężczyzna, na którego jej pupil zaszczeka, przybył w złych zamiarach i należy go zamknąć w lochach. Tak też mijały lata, a każdy gość przywitany psim szczekaniem, konał śmiercią głodową.
Znalazł się wreszcie jeden śmiałek, który postanowił Krzyżtopór od owej niewiasty uwolnić. Stawił się przed jej obliczem, niby to swe uszanowanie składając, lecz gdy tylko pies (zapewne nieświadomy makabrycznego rytuału, którego był częścią) zaczął szczekać, ów młodzieniec dobył miecza i ściął głowy okrutnej dziedziczki i jej psa, nim służba wbiec zdążyła.
Przybyli lokaje, nim zorientowali się co się dzieje, tracili głowy jeden za drugim, a młodzieniec który zemsty dokonał, został okrzyknięty przez ludność wybawicielem.

Opracowanie:
– Bartłomiej Grzegorz Sala, Legendy zamków świętokrzyskich, Wydawnictwo Bosz, Olszanica 2017, str. 95 – 100,
– Zuzanna Śliwa, Tajemnice miejsc niezwykłych w Polsce, Wydawnictwo Publicat, Poznań 2006, str. 83 – 87,
– Witold Vargas, Paweł Zych, Duchy Polskich miast i zamków, Wydawnictwo Bosz, Olszanica 2017, str. 152,
– Bogna Wernichowska, Maciej Kozłowski, Duchy Polskie, Wydawnictwo PTTK “Kraj”, Warszawa 1983, str. 102 – 104.

Rycina w obrazku głównym z www.zamki.pl

(Visited 232 times, 1 visits today)
Close