Written by 17:36 Donnersmarck, Rody potentatów przemysłowych

Henckel von Donnersmarck #1 Historia rodu

Słowo wstępu

Dzieje Śląska do łatwych nie należą i taki laik jak ja, nie powinien brać się za ten temat. Mogę za to przybliżyć Ci nieco historię ludzi, którzy mieli ogromny wpływ na jego dzieje, a których spuścizna do tej pory funkcjonuje wśród mieszkańców tego regionu.
Kiedy zaczęliśmy z Tomkiem zwiedzać pałace w okolicy Tarnowskich Gór i Bytomia, zaczęły się pojawiać w przypadkowej kolejności nazwiska, linie rodowe, dziedziczone majątki [i inne znaki na niebie i ziemi – Tomek]. Postanowiłam trochę usystematyzować tę wiedzę, tworząc cykl postów o poszczególnych rodach, które mieliśmy okazję “napotkać” podczas naszych wycieczek.
Być może znawcy tematu będą oburzeni, że nie zaczynam od hrabiego Friedricha Wilhelma von Reden – którego raport dotyczący modernizacji przemysłowej Śląska rozpoczął w tym temacie nową epokę, jednak nie jestem historykiem a turystą 🙂 i będę opisywać wedle dostępności materiałów i kolejności zwiedzania 🙂

Quintoforo

Najstarsze wzmianki w których wymieniono nazwisko rodu, pochodzą z 1378 r., które wspominają nieznanego z imienia Henckel de Quintoforo. I w tym miejscu od razu wyjaśnimy sobie nazewnictwo, otóż Quintoforo to łacińska, a Donnersmarck – niemiecka nazwa Spiskiego Czwartku.

W sierpniu 1417 r, podczas soboru w Konstancji, Zygmunt Luksemburg ( król Węgier i Niemiec) nadał trzem braciom Piotrowi, Jakubowi i Mikołajowi Henckel von Donnersmarck, herb szlachecki.

Razem z Donnersmarckami, herb otrzymali również mi.in przedstawiciele rodziny Turzonów. Podobieństwo herbów oraz rodzinna legenda, mogą wskazywać jakoby te dwie rodziny były ze sobą spokrewnione. Ich losy zresztą często się krzyżowały.

Spiskie początki

Jako mieszczanie, Donnersmarckowie powoli zaczęli budować swoją polityczną karierą. Czytając o kolejnych pokoleniach, wiadomo że byli ludźmi wykształconymi, posiadaczami ziemskimi, którzy aktywnie uczestniczyli w życiu politycznym w pobliskiej Lewoczy. Parając się kupiectwem, powoli pomnażali rodzinny majątek, coraz bardziej zyskując na znaczeniu.

Śląsk po raz pierwszy

Jako pierwszy na Śląsk przybył Jan II. Po studiach był wikarym w Waradynie, następnie proboszczem w Lewoczy, a w 1517 r. w Budzie razem z lewockim rychtarzem, gratulował objęcia tronu jedenastoletniemu Ludwikowi II Jagiellończykowi.
Jan II odszedł z parafii w Lewoczy w 1522 r i został proboszczem w parafii w Koszycach. W tym samym czasie został powołany na jako duchowny na dwór żony króla Ludwika II Jagielończyka – Marii Habsburg, na którym pozostał do 1530 r. Jego odejście, czy też odesłanie, wg niektórych może się wiązać ze znajomościami jakie zawarł listownie z Marcinem Lutrem czy Erazmem z Rotterdamu, nie uznaje się go jednak za zwolennika nowej wiary.
W 1531 r. przybył do Wrocławia, gdzie został kanonikiem wrocławskiej kapituły, jednocześnie obejmując probostwo w Świdnicy.
Zmarł w 1539 r. a pochowano go w kryptach wrocławskiej katedry. Niestety nie zachowała się płyta nagrobna.

Cesarskie pożyczki

Wojny między Cesarstwem Habsburskim a Imperium Tureckim mocno przyczyniły się do wzrostu znaczenia Donnersmarcków.
Łazarz I Starszy, upatrując w tym swej szansy, przenosi wraz z żoną do Wiednia, by być bliżej dworu cesarskiego. Jako bogaty kupiec, mógł udzielać pożyczek ówczesnemu cesarzowi, Rudolfowi II, na prowadzenie działań zbrojnych, uzyskując w zamian różne przywileje.
Z czasem, jego interesy obejmowały coraz większe obszary monarchii a on sam, w zamian za udzielone kredyty, dopominał się także zastawów ziemskich.
W ten oto sposób, ok 1600 r. otrzymał w zastaw ziemie należące do Hohenzollernów, m.in. dobra raciborskie, bogumińskie i bytomskie państwa stanowe (wraz z Tarnowskimi Górami).
Wkrótce okazało się, że cesarz nie ma z czego długu zwrócić, toteż Donnersmarckowie dostali kolejne przywileje, w tym immunitet sądowy i podatkowy czy swobodny handel winem i piwem. Oprócz tego cesarz
potwierdził szlacheckie pochodzenie i herb rodziny.

Arystokracja

Po śmierci Łazarza I w 1624 r. jego interesy przejął syn, Łazarz II Młodszy, który udzielał pożyczek następnemu cesarzowi, Ferdynandowi II. Dzięki temu, w 1629 r. Donnersmarckowie otrzymali do dóbr bytomskich i bogumińskich prawa własnościowe i dziedziczne. Tym samym cesarz uwolnił się od długów jakie zaciągnął u Donnersmarcków, nie był to jednak koniec przywilejów.
w 1636 r. Łazarz II otrzymał dziedziczny tytuł barona cesarstwa, a w herbie rodowym dodano godła symbolizujące nowe ziemie: srebrny jednorożec (Bytom), czarno orzeł (Tarnowskie Góry), czerwony krzyż św. Antoniego (Bogumin). Był to kolejny awans ponieważ na swoich ziemiach Donnersmarckowie byli równi książętom. Następnego doczekał się w 1651 r. kiedy to otrzymał godność dziedzicznego hrabiego cesarstwa, a 10 lat później tytuł dziedzicznego hrabiego czeskiego. Tym ostatnim nie cieszył się długo, ponieważ zmarł 1664 r. a jego majątkiem podzielili się trzej synowie: Eliasz (Bogumin), Gabriel (Bytom) i Jerzy VII Fryderyk (Tarnowskie Góry).

Jeśli chodzi o dobra bogumińskie, po I wojnie prusko-austriackiej o Śląsk oraz podziale regionu, Bogumin był po stronie austriackiej natomiast zamek – siedziba Donnersmarcków, po stronie pruskiej. Nie wiem jak ta kwestia została rozstrzygnięta, ale linia Eliasza wygasła w 1803 roku.
Wygląda na to że Gabriel również długo nie pożył, a po jego śmierci Bytom otrzymał jego młodszy brat Jerzy Fryderyk, który już wcześniej był właścicielem Tarnowskich Gór.
Po śmierci Jerzego Fryderyka, majątek zostało rozdzielony między jego dwóch synów i tak Bytom przypadł w udziale Leonowi Ferdynandowi, a Tarnowskie Góry – Karolowi Maksymilianowi. W ten sposób powstały dwie główne gałęzie rodu: starsza, katolicka bytomsko – siemianowicka i młodsza, protestancka tarnogórsko – świerklaniecka. Obie istnieją do dziś.

CDN…

Z racji że obie linie sporo zrobiły dla Śląska, opiszę je w kolejnych postach, wraz z majątkami jakie do nich należały oraz spuściźnie, jaką po sobie pozostawili.
O młodszej linii, tarnogórsko – świerklanieckiej trochę już wspominałam przy okazji naszych wycieczek do Nakła Śląskiego i Świerklańca, jednak skupiałam się raczej na owych posiadłościach aniżeli ich właścicielach.
Jeśli ktoś byłby chętny poznać dzieje rodu Donnersmarcków trochę dokładniej, odsyłam do pozycji dzięki którym mogłam napisać ten artykuł, zwłaszcza do książki “Henckel von Donnersmarckowie – Kariera i fortuna rodu” autorstwa dr. Arkadiusza Kuzio-Podruckiego i Jarosława A. Krawczyka, która opisuje dzieje rodu bardzo szczegółowo.

Opracowanie:
– dr. Arkadiusz Kuzio-Podrucki i Jarosław A. Krawczyk, “Henckel von Donnersmarckowie – Kariera i fortuna rodu”, P.P.H.U.”ROCOCO”, Bytom 2003 r.
– dr. Arkadiusz Kuzio-Podrucki i Jarosław A. Krawczyk, “Śląskie zamki i pałace Donnersmarcków”, P.P.H.U.”ROCOCO”, Radzionków 2011 r.
– Beata Pomykalska, Paweł Pomykalski, Joanna Oczko, “Górnośląscy potentaci – dziedzictwo Henckel von Donnersmarcków”, Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej, Gliwice-Opole 2013 r.

(Visited 166 times, 1 visits today)
Close