Written by 19:32 Małopolska, Śląsk i Zagłębie, Zamki i pałace • One Comment

Pustynia Błędowska i Sławków

Jeszcze przed obecnie panującymi tropikami, wybraliśmy się (tym razem w większym składzie) na Pustynię Błędowską zażyć trochę słońca. Tak… i najpierw nas przyprażyło a potem pogoniły nas komary 😐 Ale zacznijmy od początku…

Można powiedzieć, że od początku XX w. pustynia była wykorzystywana jako poligon, dla różnych wojsk. W czasie I WŚ, ćwiczył się tam batalion pomocniczy piechoty legionowej, w dwudziestoleciu międzywojennym piechota i artyleria Korpusu nr 5 z Krakowa, potem zaś niemieccy lotnicy stacjonujący koło Mierzęcic (obecnie lotnisko w Pyrzowicach). Po wojnie, na jej piaski zasadzali się nasi “bracia” ze wschodu [czerwona swołocz tfu! – Tomek], następnie planowano piaskami zasypywać wyrobiska kopali, których w okolicy całkiem sporo (nawet rozpoczęto przygotowania pod budowę bocznicy kolejowej, na której piasek miał być ładowany na wagony), a mieszkańcy miejscowości przylegających do Pustyni, mimo mniej lub bardziej formalnych zakazów, wypuszczali się na wędrówki, znajdując jakieś “pamiątki” po II WŚ.
W latach 50 ubiegłego stulecie, zaczęto obsadzać brzegi pustyni wierzbą oraz sosną, przyczyniając się mocno do jej degradacji. Pustynia z czasem zaczęła przypominać step, a wyjątkowa roślinność pustynna, powoli zaczęła ustępować miejsca trawom i krzakom [i butelkom po jakże wysokoklasowych trunkach marki wino z kartonu czy innych siarkofrutach – Tomek]. W końcu w latach 2000 przystąpiono do “oczyszczania” Pustyni. Po 2010 r. odminowano i odkrzewiono piaski, oraz rozpoczęto wypas zwierząt, jako środek zaradczy ponownemu zarastaniu. Rozstawiono tablice informacyjne o roślinach i zwierzętach jakie można spotkać podczas spacerów po piaskach, oraz stworzono “Różę Wiatrów” – altany dla turystów z toaletą i miejscem do odpoczynku. Podczas ostatniej wizyty zobaczyliśmy też dwa militarne obiekty, których w zeszłym roku jeszcze nie było, co pewnie ma podkreślić funkcję, jaką Pustynia pełniła przez wiele lat.

W sumie, wojsko nie wyniosło się zupełnie z tych terenów i północną część Pustyni, między Białą Przemszą a Chechłem zajmuje poligon, na którym parę lat temu mieliśmy okazję oglądać ćwiczenia desantowe [taa pamiętam, autokar z turystami z Torunia, a może to pielgrzymka była, zatarasował nam drogę powrotną – Tomek].

Tym razem towarzyszyły nam Julia i Nikola
Altanki “Róży Wiatrów” z lekkim efektem mirażu

Naszą wędrówkę przez Pustynię rozpoczęliśmy od Róży Wiatrów. Celem była oaza przy Białej Przemszy. Mimo że na początku słońce kryło się za chmurami, gdy dotarliśmy do linii drzew przy oazie, już nieźle przypiekało. Powoli zaczęliśmy wchodzić w las, idąc w kierunku rzeki i szukając typowej dla oaz roślinności, która się tu ponoć zakorzeniła. I rzeczywiście w pewnym momencie można było dostrzec żywsze kolory na drzewach i bardziej urozmaiconą roślinność, jednak do rzeki nie doszliśmy przez…armię komarów, która zrobiła z nas sobie szwedzki stół. Właściwie musieliśmy zrobić dość szybki zwrot i w mocno przyspieszonym tempie wrócić na piaski [czytaj zwiewaliśmy ile sił w nogach – Tomek], gdzie krwiopijcy lecieli za nami jeszcze z jakieś 150 – 200 metrów.

Wzgórze Czubatka z tarasem widokowym
W drodze powrotnej, znaleźliśmy żuchwę jakiegoś zwierzaka.

Po powrocie do auta, ruszyliśmy w stronę Sławkowa, gdzie mieliśmy okazję zobaczyć rynek miasta oraz ruiny kolejnego zamku Biskupów Krakowskich.

Sławków

Kolejnym punktem naszej wycieczki był Sławków.
Do tej pory, miasto kojarzyło się mi z trzema aspektami: moją kumpelą Anią, która pochodzi właśnie ze Sławkowa, piecami Ryś i taśmociągiem, który można zobaczyć jadąc trasą 94 [a mnie kojarzyło się z… eee… w sumie to z niczym mi się nie kojarzyło – Tomek].
Rok temu, gdy nasze podróże stawały się coraz częstsze, trafiłam na artykuł, zamieszczę link poniżej, który zachęcił nas do odwiedzenia miasta i ruin biskupiego zamku. Tak jakoś wyszło, że w zeszłym roku było nam zawsze nie po drodze ale tym razem, korzystając z ładnej pogody i tego że byliśmy dość blisko, postanowiliśmy zawitać do Sławkowa.

Trochę historii w ciekawostkach

  • Historia tego niewielkiego miasta, położonego nad Białą Przemszą, sięga XII wieku,
  • Ośrodek handlu i górnictwa rud ołowiu, zapisał się w historii Krakowa, kiedy to Sławkowianie udzielili pomocy Krakowiakom po najeździe tatarskim. Wtedy powstało lokalne powiedzenie: “O sławkowskim chlebie Kraków zbudowano”,
  • Do dziś jest zachowany średniowieczny układ urbanistyczny, powstały na prawie niemieckim, między latami 1279 – 1286,
  • W okolicy rynku można zobaczyć zabudowę z XVIII w jak np. drewniany budynek karczmy Austeria, z charakterystycznym, podbitym gontem, łamanym dachem. Podobno, w dawnych czasach, w okół rynku wszystkie budynki miały takie dachy, przez co w czasie deszczu można było przejść rynek bez zmoknięcia.
Ratusz w Sławkowie

Zamek Biskupów Krakowskich

O zamku w Sławkowie, próżno szukać informacji w starszych książkach poświęconej tego typu budowlom. W nowszych, opisujących zbiorowo zamki na danym obszarze, też nie mogłam odnaleźć Sławkowa, co najwyżej w przewodniku wydanym przez Śląską Organizację Turystyczną, a i tam, jak wynika z komentarza przewodnika po Sławkowie, jest trochę błędów. Dobrze, że w Dziale Kultury Dawnej, dostałam ulotkę z informacjami o ciekawszych obiektach na terenie miasta, gdzie m.in. jest też punkt poświęcony zamkowi.

Budowę rozpoczęto prawdopodobnie w lat ’80 XIII wieku, z polecenia biskupa krakowskiego – Pawła z Przemkowa. Na pierwotne założenie miały się składać mury, o łącznej długości ok 365 m i grubości 2,3 m, z otwartymi to wnętrza półbasztami. Niestety, jeszcze w tej samej dekadzie, Biskup popadł w konflikt z księciem krakowsko-sandomierskim Leszkiem Czarnym, przez którego został uwięziony. Prawdopodobnie, gdyby nie interwencja papieża Marcina IV, nieszczęsny Biskup zmarłby w celi więziennej, jednak Leszek Czarny uląkł się potencjalnych klątw i kar i Biskupa wypuścił [według dawno zaginionych zapisków mogło to brzmieć tak “ty Mietku czarny z jakiegoś wigwizdowa na końcu świata zwanej polską, jak mi nie wypościsz tego bogobojnego sługę bożego, to tak Cię wyklnę, że święty Peter do nieba Cię nie wpuści dotarło, no to żeby mi to było ostatni raz” – Tomek].
Po powrocie do Sławkowa, Biskup zrezygnował z wielkich planów budowy i poprzestał na przebudowie jednej z gotowych półbaszt, na wieżę mieszkalną, której ruiny są dziś dostępne dla zwiedzających. Na podstawie fundamentów oraz starej panoramy miasta, wywnioskowano, że do wieży przylegała zewnętrzna klatka schodowa i mniejsze zabudowy gospodarcze.
Dalsze rozbudowy były prowadzone już za biskupa Jana Muskatę, który był zwolennikiem korony czeskiej. Sławków, będący własnością Muskaty, stał się jednym z ośrodków oporu przeciw Władysławowi Łokietkowi, który przejął dobra Sławkowskie w 1309 roku.
Następnie miasto, a wraz z nim zamek, przechodziły w ręce Czechów, potem Węgrów, aż wreszcie za sprawą napomnień papieskich dobra Sławkowskie odzyskał kolejny biskup krakowski -Jan Grot.
XV wiek niestety nie specjalnie był szczęśliwy, z racji częstych najazdów wrogich wojsk, przez co zamek powoli podupadał. W następnym stuleciu został włączony do nowej linii fortyfikacji miejskiej, a w XVII wieku, rolę siedziby biskupów krakowskich przejmuje nowy dwór. Od tego czasu zamek popadał w ruinę i ostatecznie został rozebrany w I pol. XVIII w.

Widok na ukryte przejście pod korytarzem ściekowym
Fundamenty budynków gospodarczych?
Na kamieniach ścieżki biegnącej wokół zamku można znaleźć amonity

To co pozostało, zakryła ziemia. Dopiero w latach 80 XX w. za sprawą archeologa Jacka Pierzaka, zamek odkopano.
Dziś zamek można zwiedzać, po wcześniejszym umówieniu się w Dziale Kultury Dawnej, który mieści się na Rynku, pod numerem 9.

Opracowanie:
https://podroze.onet.pl/polska/malopolskie/pustynia-bledowska-skad-sie-wziela-historia-wojsko-rewitalizacja/nssyn0n#slajd-1
https://przeglad.olkuski.pl/index.php/artykuly/kultura/historia-i-tradycja-regionu/szkice-o-ziemi-olkuskiej/14403-pustynia-bledowska
http://bedzin.naszemiasto.pl/artykul/wakacje-z-duchami-zamek-w-slawkowie-legendy,487316,art,t,id,tm.html
– ulotka z Działu Kultury Dawnej w Sławkowie,
– Wikipedia,
http://www.zamki.pl/?idzamku=slawkow h

Zdjęcia:
Ania 🙂

(Visited 121 times, 1 visits today)
Close