Written by 11:32 Jura, Rody potentatów przemysłowych, Śląsk i Zagłębie, Top, Zamki i pałace

Ruiny pałacu w Wierbce

Ruiny pałacu Moesów w Wierbce koło Pilicy, są doskonałym przykładem na to, że szuka się takich budowli gdzieś daleko od domu, nie wiedząc co ma się pod nosem.

Ruiny pałacu Moesów w Wierbce koło Pilicy, są doskonałym przykładem na to, że szuka się takich budowli gdzieś daleko od domu, nie wiedząc co ma się pod nosem. Właściwie, pewnie dalej żylibyśmy w nieświadomości, gdyby nie slaskie.travel, portal który wszystkim początkującym podróżnikom serdecznie polecamy.
Pierwszy raz zawitaliśmy do Wierbki w sierpniu 2018 r. przy okazji powrotu z Doliny Wodącej. W tym roku mieliśmy okazję ponownie odwiedzić ruiny, wracając z naszej wyprawy do Udorza i korzystając z ładnej pogody, zrobić trochę zdjęć tego ciekawego i dość tajemniczego obiektu. A czemu tajemniczego? Ponieważ nie wiadomo o nim zbyt wiele. Wikipedia w tym temacie nie jest zbyt rzetelnym źródłem informacji, dlatego swój opis bazuję na artykułach znalezionych na stronie Jura-Pilica.com, która została nam polecona przez Informację Turystyczną mieszczącą się z Ratuszu na pilickim rynku.

Moesowie

W 1851 r. za kwotę 150000 rubli Pilicę kupuje Christian August Moes – dość znany w Guberni przemysłowiec, który rozpoczął uprzemysłowienie Pilicy – regionu, który dotychczas utrzymywał się głównie z rolnictwa i rzemiosła. Po jego śmierci w 1872, dobra Pilickie przez dwa lata należą do jego młodszych synów – Juliusza Aleksandra i Juliana Ewalda, którzy z racji młodego wieku nie mogli od razu zająć się majątkiem. W 1874 r. rodzina sprzedaje Pilicę i przenosi się do pobliskiego Sławniowa. Po podziale majątku, bracia otrzymują Papiernię w Wierbce oraz zrujnowany pożarem zakład włókienniczy w Sławniowie. W 1892 J.Aleksandr spłacił brata, a w 1894 ożenił się z hrabianką Janiną Miączyńską. Wraz z żoną przeniósł się do Wierbki i pod koniec lat 80 zlecił budowę pałacu, który jest bohaterem dzisiejszego postu.

Pałac w Wierbce

Pałac ukończono ok 1889 r., jednak nie jest znany ani architekt, ani wykonawca tego pięknego niegdyś obiektu. Wiadomo natomiast, że do Wierbki sprowadzono na początku XX w. Mieczysława Hoffamana, którego opiece powierzono park-ogród o wielkości 10 ha.
Co dokładnie działo się z pałacem do zakończenia II WŚ? W marcu 1910 r. wybuchł na parterze budynku pożar, który jednak udało się dość szybko zażegnać. Straty wyceniono wówczas na kwotę 13000 rubli, jednak budynek dalej był użytkowany. Pałac przetrwał zawieruchy wojenne, co prawda park zajmował już tylko 3 ha, ale z opisu wynika że wciąż znajdowały się tam korty tenisowe, altanki, oczka wodne i 2 lodownie.
Po wojnie komunistyczny rząd majątek rodzinie odebrał, jednak jak się potem okazało, niezgodnie z prawem.

Pożar

Po II WŚ przez jakiś czas pieczę nad pałacem miał Zakłady “Polam – Ospel”, które zajęły budynki po papierni. W latach 80 XX w. z polecenia wojewody katowickiego, gen. Romana Paszkowskiego, nie patrząc na sprzeciw gminy, w pałacu utworzono ośrodek odwykowy dla narkomanów. Niestety w styczniu 1987 r. wybuchł pożar [a co narkomani urządzili sobie grilla? – Tomek], który zniszczył budynek. Jak na złość, tej zimy były srogie mrozy [a skąd wiesz:P – Tomek], które powodowały zamarzanie wody w wężach strażackich co uniemożliwiło skuteczną akcję gaśniczą strażakom z Olkusza, Zawiercia i Jaworzna. Od tego czasu, budynek popada w coraz większą ruinę, stając się obiektem grabieży miejscowych poszukiwaczy “skarbów”. [taa, czyli żuli, bezdomnych i podejrzanej młodzieży – Tomek]

Pałac dziś

Stan pałacu możecie ocenić sami na podstawie zamieszczonych zdjęć. Jako ciekawostkę podam, że w trakcie gdy ja biegałam wokół ruin w poszukiwaniu dobrych ujęć, do Tomka podszedł przechodzący przez zarośnięty park mężczyzna, z prośbą by go kupił i coś z tym zrobił [to był chłop na traktorze, a poza tym fakt ja to mam szczęście, bo zawsze jakieś menele, a to dwa zeta na wino, a to fajki jacyś ludzie chcą, a ja nie pale, a to o drogę pytają w mieście w którym 1 raz jestem, no takie przekleństwo frendly face:) – Tomek]. Jak widać, opłakany stan pałacu jednak leży na sercu okolicznych mieszkańców i naprawdę się prosi, by ktoś kupił ten budynek i przywrócił mu choć namiastkę dawnej świetności. Byłoby to idealne miejsce na instytut rodziny Moesów, który całkiem sporo zrobili dla regionu, a o których jest niesamowicie cicho. Mam nadzieję, że będę w stanie zebrać wszystkie materiały w całość i poświęcić im w przyszłości osobny post.

Źródło: http://www.jura-pilica.com/?palac-w-wierbce,274 http://www.jura-pilica.com/?1872-1874-juliusz-aleksander-moes,34

Zdjęcia: Ania

(Visited 219 times, 1 visits today)
Close