Written by 18:09 Silva rerum

Kolejna bolesna rocznica

Dzisiaj będzie krótki wpis, ale jakże nie wspomnieć koleiną bolesną rocznice wybuchu II Wojny Światowej. Po głowie kołatają mi się różne myśli i postaram się, żeby nie wyszedł z tego bełkot, choć pewnie i tak wyjdzie jak mi to różni zarzucają. Wielu oficjeli z różnych krajów zjechało się do Warszawy, by upamiętnić tą bolesną rocznice. Padło wiele mocnych słów, głównie ze strony naszych władz. Prezydent Niemiec z wysiłkiem czytając (z wielkim trudem) po polsku, prosił o wybaczenie. Miało to, że tak powiem… pewien urok.

Dla nas Polaków okupacja trawała prawie 50 lat, tak bo po Niemiecko-nazistowskiej przyszła Rosyjsko-komunistyczna. Wojna, a później okupacja tak przeorała nasz kraj, że do tej pory odczuwamy tego skutki. Zostały nam wymordowane elity, a po wojnie zastąpione pseudo komunistycznymi elitami. Wolność odzyskaliśmy dopiero w 1989r, choć znajdą się tacy co powiedzą, że jednak nie odzyskaliśmy suwerenności, ale to nie czas i miejsce by o tym pisać.

Podróżując po kraju i zwiedzając kolejne ruiny zamków, pałaców i innych zabytków, w 80% przypadków jest ten sam schemat. Najpierw potop szwedzki zdewastował nasz kraj, a później II WŚ, a na dokładkę czerwona zaraza nas “wyzwalała”, głównie z własności prywatnej i czci kobiecej, czyli kradła i gwałciła, a ci co po dobroci nie chcieli oddać też zostali wyzwoleni… od życia. To fakt że Niemcy chcieli wymordować większość Polaków, a tą resztkę co zostanie naprząść do niewolniczej pracy. Za to komunizm jako ideologia, w myśl której mordowano, ma na koncie więcej ofiar. Obie zbrodnicze ideologie i reżimy za nimi stojące trzeba potępiać. Trzeba pamiętać, że czerwona zaraza na przestrzeni lat ulegała różnym mutacjom, tak że dziś jest to kolorowa zaraza, która coraz śmielej chce wparadować do Polski…

Mam Tylko nadzieje, że jesteśmy lepiej przygotowani na wroga zewnętrznego jak i wewnętrznego, przed II WŚ też mieliśmy sojusze z mocarstwami i co z tego wyszło? Co gorsza uwcześni rządzący uwierzyli we własną propagandę o mocarstwowości, mam nadzieję, że dziś jesteśmy lepiej przygotowani na nieprzyjemne okoliczności….. Kończę, a mógłbym jeszcze pisać i pisać o bólu, cierpieniu i zniszczeniach jakie nasz kraj doświadczył, ale strasznie defetystycznie by było. Pamiętajcie o jednym, że JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA PUKI MY ŻYJEMY:) Bo Polacy to zajebisty naród, i niema na nas mocnych, można nas zgnoić, zdeptać, zabić…. ale NIE MOŻNA NAS POKONAĆ:)

(Visited 14 times, 1 visits today)
Close